Maska algowa Nacomi - szczera opinia

by - czerwca 16, 2018

maska algowa

Zachęcona wieloma opiniami o maskach algowych z Nacomi skusiłam się na jedną z nich. Jak się później okazało nie był to najlepszy wybór. W moim przypadku kompletnie się nie sprawdziła. Nie był to mój pierwszy raz z maseczką alginatową. Używałam już wiele razy masek tego typu z Bielendy czy Farmony. Z efektów byłam bardzo zadowolona, maski bardzo sprawnie się rozrabiały, a po ściągnięciu skóra była przyjemnie nawilżona. Bardzo lubię formułę proszku, który po zmieszaniu z wodą tworzy gęstą masę. Tak uzyskany kosmetyk nakładamy na twarz, a po wyschnięciu (10 - 20 minut) ściągamy maseczkę w jednym kawałku. Maski peel-off to świetne rozwiązanie dla osób, które nie lubią zmywać klasycznych, kremowych maseczek.
Maska z Nacomi nie rozrabiała się sprawnie i z trudem uzyskałam gęstą masę. Z nakładaniem na skórę nie było większych problemów. Po ściągnięciu jej nie czułam nawilżenia, a wręcz przeciwnie skóra była bardzo napięta. Kupiłam maskę, która miała głównie nawilżyć naskórek i ukoić, a otrzymałam zupełnie odwrotny efekt. Ten kosmetyk kupiłam na promocji, więc nie było mi go, aż tak szkoda. Do tego produkt nie jest zbytnio wydajny, ponieważ według zaleceń producenta, maski wystarcza tylko na dwa użycia. Co według mnie nie jest zbyt dobrym wynikiem, zwłaszcza jeśli bez promocji kosmetyk kosztuje ok 19 zł. U mnie kompletnie się nie sprawdziła, więc na pewno nie sięgnę po nią ponownie.

Mam dla was świetną alternatywę dla masek z alginatem. Fajnym rozwiązaniem jest zakupienie czystej spiruliny w proszku, która dużo lepiej zadziała na naszą skórę. Algi zawierają masę dobroczynnych składników, między innymi osiem aminokwasów, które są egzogenne, czyli nasz organizm ich nie produkuje. Mają w sobie witaminę B1, B2, B12, bata-karoten, który jest źródłem witaminy A. Dodatkowo zawierają biotynę, która świetnie wpływa na stan naszej skóry, włosów i paznokci. Algi mają dobroczynny wpływ na naszą cerę, odżywiają, ujędrnią, poprawiają wygląd i koloryt skóry. Świetnie sprawdzą się w pielęgnacji skór skłonnych do trądziku i borykających się z nadmiernym łojotokiem, ponieważ regulują pracę gruczołów łojowych. 
Płaską łyżeczkę spiruliny możemy zamieszać z kwasem hialuronowym oraz z wodą, po uzyskaniu gęstej masy nakładamy taką mieszanką na skórę. Ja często mieszam spirulinę z jogurtem naturalnym, dzięki temu nie wysycha, aż tak szybko na mojej cerze. Pamiętajcie, aby przed nałożeniem maseczki wykonać peeling, dzięki temu naskórek wchłonie dużo więcej składników odżywczych.
Ja swoją spirulinę kupiłam na tej stronie - Zrób sobie krem

maska algowa

kosmetyki nacomi

maska algowa nacomi

Jeszcze na koniec analiza składu:

Diatomaceous Earth (ziemia okrzemkowa) - łagodzi problemy skórne, leczy stany zapalne i wzmacnia naskórek.

Algin (sól kwasu alginowego) - jest uzyskiwany z alg morskich. Łatwo wiąże wodę w kosmetykach, zapobiega rozwarstwianiu się faz w produktach. Wykazuje działanie ochronne i nawilżające. 

Calcium Sulfate Hydrate (siarczan wapnia) - chroni kosmetyk przed zepsuciem, ma działanie wybielające, matujące, jest używany przy pielęgnacji cer tłustych i trądzikowych.

Tetrasodium Pyrophosphate (pirofosforan czterosodu) - reguluje pH kosmetyków, jest zagęstnikiem i konserwantem.

Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek) - wzmacnia i zmiękcza naskórek, poprawia jego nawilżenie. Natłuszcza skórę, sprawia, że jest bardziej odżywiona i wygładzona.

Olea Europaea Leaf Powder (wyciąg z liści oliwki europejskiej) - świetnie sprawdza się w pielęgnacji cer suchych, odwodnionych i dojrzałych, poprawia stopień ich nawilżenia, przeciwdziała powstawaniu zmarszczek. W przypadku cer trądzikowych ma działanie antybakteryjne i regenerujące.

Silica (krzemionka) - głównie znajduje zastosowanie w preparatach dla cer łojotokowych wymagających regulacji wydzielania sebum. Wysusza naskórek i pochłania nadmiar potu i łoju.

CL 77492 (wodorotlenek żelaza) - barwnik, nadaje kosmetykom żółte zabarwienie.

zrob sobie krem


You May Also Like

6 komentarze

  1. Oj, chyba raczej nie sięgnę po tą maseczkę. Ale Twoja alternatywa mnie zaciekawiła:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O a wszedzie czytalam takie pozytywy hihihi, swietnie ze tutaj wpadlam i przczytalam Twoj wpis :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie rozebrana na czynniki pierwsze maseczka

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za rzetelną recenzję kosmetyku i przepis na maseczkę - chętnie z niego skorzystam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczera opinia to podstawa. Nie jestem wielbicielką jakichkolwiek maseczek, po prostu za nimi nie przepadam a teraz wiem, żeby nie sięgać po nią :)

    OdpowiedzUsuń

Blogaski

Jestem tu:

SpisBlog

zblogowani

zBLOGowani.pl